Całe wydarzenie było poprzedzone mini wystawą moich prac (korytarz), gdzie młodzież mogła się oswoić z szokiem ;)
Wprawdzie warsztaty były zorganizowane podczas ferii, nie można im odmówić pewnego dydaktyzmu. Spotkanie składało się z 3 części. W pierwszej opowiedziałem o komizmie bogato podpierając się rysunkami, sposobie jego wywoływania. W drugiej części trzeba było wykorzystać nabyta wiedzę i... pouzupełniać obrazki ;) Efekty- poniżej.




Trzecia część była jeszcze trudniejsza- trzeba było wymyślić postać do komiksu. Oprócz rysunku liczył się charakter postaci, jej indywidualność. Wspólnie wybraliśmy trzy prace, do których postanowiłem stworzyć własne przygody (efekty- jutro).
Każdą przerwę pomiędzy punktami programu poświęciliśmy na kalambury. Powiem Wam, że kalambury na żywo, na dużej tablicy, to jest to!
Każdy "warsztatowicz" nie odszedł bez nagrody- czy to od organizatora, czy tez ode mnie (rysunki, plany lekcji z Klarą).
Niech rekomendacją dla powodzenia całej imprezy będzie fakt, że umówiliśmy się na kolejne wyzwanie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz