niedziela, 21 lutego 2010

45. Czerwony dywan



Dawno, dawno temu wymyśliłem serię rysunków związanych z czerwonym dywanem. Nie była to jakaś zwarta całość- ot, rysunki ze wspólnym mianownikiem. Już wtedy wymyśliłem sobie, że te rysunki świetnie wyglądałyby w kolorze, który akcentowałby majestat czerwonego chodnika (wszak to szlak nie tylko gwiazdorski, ale także królewski). Dziś, kiedy kolory (szczególnie pojedyncze ;)) dodaję z łatwością, wracam do tego pomysłu. I powiem, że tak to miało wyglądać...

5 komentarzy:

  1. Pierwszy rysunek przypomina mi Gears of War, w którym wybory "moralne" ograniczały się do wybrania lewej bądź prawej drogi. :)

    Jak masz tego więcej, pokaż. I przy okazji powiedz, dlaczego wciąż prowadzisz kilka blogów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli takie były początki kolorów w rysunkach Marka. Pierwszy ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sori- kolejne rysunki z dywanami będą, wkrótce.
    Aktualnie prowadzę 2 blogi, ale na chwile obecną ten najintensywniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja cigle nie mog pryzwzknąć do koloru w Twoich rysunkach, choć są zabawne ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Co jak co, ale tutaj faktycnznie bez kolorów nie miałyby te rysunki racji bytu. :)

    OdpowiedzUsuń