Wczoraj o wystawie napisano na stronie głównej magazynu "CD-Action".
Dzisiaj wszystko zawiozłem do Gdańska, gdzie postanowiłem wszystkiego osobiście dopilnować i wcisnąć swoje 3 grosze ;) Jak się okazało, jest co wciskać, bo samo stworzenie rysunków to pikuś- czekała nas (mnie i Anię Kusiak, kierowniczkę gdańskiej "pięćdziesiątki") sporo "innej" pracy...
Ba, miałem nawet dowolność w wyborze trunków do czwartkowego wernisażu ;)
Efekt- co najmniej zadowalający- na ścianach (i sztalugach) pojawiły się 73 prace. Jest moc!
Niewykorzystane rysunki zobaczycie na blogu. Poniżej jeden z nich.

- To jakaś wysypka?
- No co ty! Użyczam powierzchni reklamowej dla jednego marketu...
Do zobaczenia w czwartek!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz