środa, 8 czerwca 2011

wtorek, 7 czerwca 2011

497. Wystawa

Po raz kolejny mam przyjemność zaprosić Was na wystawę moich rysunków. Po raz wtóry jest to wystawa tematyczna (już dobrze wiecie o czym ;)).
Już za miesiąc!

Jak widać- "tam gdzie zawsze", czyli w Gdańsku. Chętnych z okolic (ale nie tylko) zapraszam serdecznie zapraszam.
Na wystawie zobaczycie około 50 rysunków o aniołach i diabłach. Wprawdzie to kameralne przedsięwzięcie (to chyba najmniejsza z wystaw- pod względem ilości przygotowanych prac), ale po raz pierwszy zobaczycie moje prace w nieco większym formacie (prace zostaną zaadaptowane do większych rozmiarów- sam jestem ciekaw jak to wyjdzie).
Ponadto 7 lipca o 17:00 można będzie wypić soczek i skosztować winko (oczywiście, na dowód :P), dostać rysunek z autografem a nawet zapytać mnie o pogodę. Tak, tym razem będę ;)


Ktoś się pisze?
Przy okazji pierwszej wystawy Izabela Mikrut napisała wiersz, który powinien być wystarczającą zachętą :P...

O, Marku, toż to radość czysta,
wiedzieć, że ktoś Ci jedną z wystaw
urządził tak po wielkopańsku.
Choć szkoda trochę mi - że w Gdańsku.

Na widok witryn i galerii
mogłabym dostać tam histerii
(aż łezka drży mi pod powieką).
Szkoda, że Gdańsk jest tak daleko.

I bym patrzyła z uwielbieniem
na Twych rysunków zatrzęsienie,
że wnet by mnie wyprosił kustosz.
Lecz w Gdańsku Ty, a u mnie - pusto-ż.

W Jaworznie byś nie wypadł gorzej.
Co ten Gdańsk w sobie ma? Że morze?
Jak ta wystawa byłaby tu
też miałbyś morze, lecz zachwytów.

A może przykład Ty weź z cyrków?
Weź duży namiot, nasyp żwirku
(fachowo zwie się to: arena).
Rysunki - i, kto wejdzie, denat.

Stwierdzam to wcale nieprzesadnie,
kto Twe rysunki ujrzy, padnie.
I trochę się nam zmniejszy nacja
(prócz tych, co siedzą na wakacjach).

Nim w satyryczne staniesz szranki
zadbaj o fanów swych (i fanki)
Przyślij mi prace swe (choć ksero!),
to będę mieć tu cyrk dopiero.


Do zobaczenia!

496. Łatka

poniedziałek, 6 czerwca 2011

495. Witacz

Ostatnio zaangażowałem się w ciekawy, komercyjny projekt zorganizowany przez włodarzy Gminy Kościerzyna. Zadaniem było zaprojektowanie witacza...
Do pracy zabrałem się w typowy dla siebie sposób, to się nie mogło udać...
W pracy należało wyeksponować walory turystyczne okolicy, użyć herbu i hasła gminy.
Do pomocy zaangażowałem niezastąpionego Łukasza Melniczaka, który pomalował rysunki oraz dodał napisy.
Teraz wystarczy tylko powiedzieć, że się nam... udało :)
Znaki witające (i żegnające) już wkrótce pojawią się przy wjazdach na teren Gminy Kościerzyna. Jakoś sobie tego nie wyobrażam :P...
Poniżej jeden niewykorzystany szkic.

O realizacji projektu z pewnością napiszę wkrótce.

494. Skwar


- Szybko, proszę krem z filtrem!!!

piątek, 3 czerwca 2011

491. Regulamin

Pamiętacie rysunkowy regulamin biblioteczny? Przy okazji powstał także regulamin pracowni informatycznej. Oto wybrane rysunki z tego ciekawego archiwum.