Zastanawiałem się nad dzisiejszym wpisem. Delikatniej dobieram rysunki (tak łatwo o przykre skojarzenia). Wczoraj, nieświadomy, na blogu CDA umieściłem wpis z konkursem. Potem go usunąłem. Jednak nie mam zamiaru zrobić z tego bloga księgi żałobnej czy też poświęcić całego tygodnia na grafiki. Jutro idę do pracy, ukażą się gazety, znowu będzie można kupić chleb... Żal noszę w środku, nie będę obnosić się z nim na blogu.
Panie Marku nieładnie. W taki dzień zamieszczać nowy rysunek. A może chociaż raz na poważnie.
OdpowiedzUsuńNie zgadzam się z anonimem. To, że tragedia miała miejsce, nie znaczy, że mamy się już nie cieszyć życiem.
OdpowiedzUsuńZastanawiałem się nad dzisiejszym wpisem. Delikatniej dobieram rysunki (tak łatwo o przykre skojarzenia). Wczoraj, nieświadomy, na blogu CDA umieściłem wpis z konkursem. Potem go usunąłem. Jednak nie mam zamiaru zrobić z tego bloga księgi żałobnej czy też poświęcić całego tygodnia na grafiki. Jutro idę do pracy, ukażą się gazety, znowu będzie można kupić chleb... Żal noszę w środku, nie będę obnosić się z nim na blogu.
OdpowiedzUsuńZa niedługo - pewnie jutro historyczny setny wpis ^^
OdpowiedzUsuńJutro. Nie ma żadnego świętowania, uroczystego wpisu- ot, nowy rysunek z serii "Archiwum Iks" ;)
OdpowiedzUsuńIle wpisów przybyło... aż mi wstyd, że tak dawno tu nie zaglądałem, ale wiesz, Marku, jaka była moja sytuacja ostatnimi czasy ;P
OdpowiedzUsuńNo, a wpis ostry... ;) Żałobę niech każdy traktuje po swojemu, bo to właśnie zależy od każdego człowieka jak będzie się odnosił z zadumą itd.